Oto, co przeczytałem:
BR:
Nauzet (ESP, 26)
Adrian (ESP, 23)
Tragedia. Jeśli chodzi o Nauzeta, to nic nie umie, ale ma nieprawdopodobnego farta. Mam nadzieję, że na tym farcie dojedziemy do Ligi Adelatne. Adriana nie chcę widzieć na oczy. Gdybym miał go wystawić na bramce, to już bym wolał mokry ręcznik powiesić. Sprzedać. Jak nikt nie będzie go chciał, odstrzelić.
Wniosek: Potrzebujemy bramkarza, choćby na rezerwę.
OL:
Ernesto (ESP, 21)
Od tych tobołków ze sztabu same ochy i achy jaki to ten Ernesto perspektywiczny, jaki miły chłopak, a jak ładnie śpiewa...
Banda gejów. Może i perspektywiczny, ale póki co nic nie umie.
Wniosek: Potrzebujemy obrońcy, który nam zagra cały sezon.
OŚ:
Aitor Blanco (ESP, 34)
Álvaro Corral (ESP, 28)
Obaj strasznie drewniani, ale na Segundę wystarczą. W gruncie rzeczy fajne chłopaki. Trochę powolni. Na pierwszym treningu Alvaro nie mógł znaleźć gumki do lewej getry. Twierdził, że ktoś mu zajumał. Ale nie mam mu tego za złe. W międzyczasie wypiłem flaszkę, którą przyniósł Aitor. Miły gest. Chyba liczył, że się podzielę. No cóż, pewne miejsce w klubie powinno mu zrekompensować to rozczarowanie.
Wniosek: Potrzebujemy zmienników. MŁODYCH zmienników.
OP:
Raúl García (ESP, 35)
Mikel Iribas (ESP, 23)
Iñaki Garmendia (ESP, 29)
Niby najlepszy jest Garcia, ale w pierwszym składzie zagra Garmendia, żeby nie było, że "młodzieży" nie zapewniam dobrego startu. Garmendia jest technicznie zaawansowany nieco bardziej niż kołek. Za to w młodości chyba kradł zegarki z bazarów. Dlatego potrafi szybko i przez długi czas uciekać biegać. Potrafił też kryć kolegów przed policją.
Wniosek: Iribas na sprzedaż. Nie będzie kupców, to na pluton egzekucyjny z Adrianem.
DP:
César Caneda (ESP, 33)
Mikel Martins (ESP, 28)
José Ángel (ESP, 19)
Mikel będzie kapitanem, bo umie grać jako jeden z niewielu, a ponadto jest łysy. W młodości cyganka mówiła mi, że drużyny z łysymi kapitanami są cool i wygrywają. To chyba wystarczy, no nie? Póki co, będzie grał Caneda, który potrafi też stać jako stoper, bo Martins cierpi na ból czegoś tam i nie chce trenować.
Co do Jose Angela, to od starszyzny dowiedziałem się, iż jest gejem. Normalnie bym odstrzelił, bo u nas w kraju nie uznajemy tutejszej tolerancji. Na szczęście został wypożyczony. Niech więc wraca skąd przyszedł i psuje atmosferę gdzie indziej.
Wnioski: Nie mam zastrzeżeń, o dziwo.
PŚ:
Natxo Garro (ESP, 30)
Iván Agustín (ESP, 32)
Naxto to miły gość i wraz z Martinsem potrafią grać. On musi koniecznie zostać. Trzeba chłopakowi znaleźć jakąś motywację, żeby zaczął biegać dookoła stadionu po treningach. Dlaczego? Bo będzie musiał zagrać koło 40 spotkań w tym sezonie. Bo ja wiem, obrożę mu założyć taką, co to prądem będzie kopać póki nie przebiegnie?
Agustin nie złożył się na flaszkę dla mnie. Poza tym na pierwszym treningu patrzył spode łba. Nie widzę dla niego przyszłości w tym klubie.
Wniosek: Potrzebujemy tu porządnego gracza, co będzie odbierał, asystował i zapierdalał w obie strony przez 90 minut.
NŚ:
Haritz Mujika (ESP, 29)
Mono (ESP, 22)
Ander Lambarri (ESP, 29)
Alain Arroyo (ESP, 29)
Pablo Infante (ESP, 31)
Asier Barahona (ESP, 18)
Niby kłopot bogactwa, bo sześciu napastników. Gówno prawda. Zamierzam grać trzema. Haritz to topowy gracz jak na tę ligę. Mógłby tylko częściej strzelać. U mnie będzie miał za zadanie raczej asystować. Czasem "urwać" z dystansu. Z kolei seryjnie gole ma strzelać nasza perełka, Mono. Nie wiem skąd taki gracz w tak słabym klubie.
Trzecim będzie pewnie Lambarri, bo to kawał chłopa, a takie samo nazwisko miała jedna z moich kochanek w Argentynie.
Arroyo byłby świetny, lecz Matka Natura obdarzyła go zezem i czasem zdarzy mu się bramki pomylić. Póki co rezerwowy, gdy zacznie prosić o pieniądze na okulistę, to się go sprzeda.
Infante jest miły, ale nie umie grać. Pić za to potrafi, wystarczy spojrzeć mu w twarz. Głęboko pragnę, aby trafili się jelenie, którzy go zechcą.
Barahonę natomiast odstrzelił bym z miejsca, ale mam sumienie i dzieci nie zabijam. Na sprzedaż.
Wniosek: Trzeba będzie kogoś kupić za pieniądze uzyskane ze sprzedaży tamtych. Barachła trzymać w zespole nie będę.
PS.
W zespole jest jeszcze trzech skrzydłowych, mianowicie:
Antxon Muneta (ESP, 25)
Ramón Borrell (ESP, 30)
Tato (ESP, 30)
Sprzedaj ich, kochany Prezesie, bo nie są mi potrzebni. Będziemy grać środkiem. Borrell to ponoć jakaś Wasza gwiazdeczka. Jeśli będzie się stawiał, pogadam z nim po mojemu.
Gdy skończyłem czytać byłem oszołomiony tą tyradą. Czułem się zniesmaczony, bo od raportu niemal biło alkoholem, którego nienawidziłem od dzieciństwa. Oczywiście nie dałem niczego po sobie poznać. Przed lufą człowiek szybko się uczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz